Niedawno opisaliśmy sprawę kolegi, który dostał mandat, mimo poprawnie skasowanego biletu. Kupił go poprzez aplikację, przyszła kontrola, nie mógł się zalogować, żeby bilet pokazać. Dostał mandat, odwołania nie podziałały. Ale po naszym wpisie temat podjął Dziennik Polski.
– 26 stycznia dziennik napisał tak: „Nie pomoże nawet odwołanie wysłane do MPK, ponieważ i tak zostanie odrzucone. Przekonał się o tym Bartosz Winiarski. Na swoim blogu terenzabudowany.blog.pl opisuje przypadek swojego przyjaciela, który zdecydował się kupić bilet przez komórkę.” Artykuł problemu nie rozwiązuje, a kończy się dość dołującym stwierdzeniem Marka Gancarczyka, rzecznika prasowego MPK, że: „jego firma stosuje się jedynie do przepisów uchwalonych przez Radę Miasta”. Cały tekst (dostępny tylko dla abonentów): Jak kupić bilet MPK i zapłacić za to mandat.
– 28 stycznia Dziennik Polski znów poruszył temat. Tym razem artykuł kończy się już bardziej optymistycznie: „Radni obiecują jednak, że przepisy wkrótce się zmienią. Zajmą się tematem jeszcze w lutym. – Docierały do mnie informacje o tym problemie, dlatego na najbliższej Komisji Infrastruktury zaproponuję radnym, aby przygotowali się do omówienia tego tematu jeszcze w tym miesiącu – deklaruje Edward Porębski, przewodniczący Komisji Infrastruktury w Radzie Miasta.” Cały tekst: Kara za awarię telefonu tylko w Krakowie.
Trzymamy kciuki, aby te absurdalne przepisy udało się zmienić (o ile w ogóle potrzebna jest ich zmiana, może wystarczy zmiana nastawienia MPK). I żeby Kraków nie był miastem, w którym awaria telefonu lub
aplikacji powoduje nałożenie na pasażera kary…

życzliwość jak kobiety do kobiety http://www.almoc.pl/img.php?id=2666 he he…
potrzebuję osoby
http://www.dajdrobne.com/announcements/show/12240/grafik-do-obrobki-rysunkow-zdjec-poszukiwany?preview=true
pozdrawiam
„pal w łóżku, nie zostawiaj ich bez pracy…”
http://www.almoc.pl/img.php?id=3117
nieprzygotowujący
nieprzedartą