UNESCO – Polska lista kandydatów

Od czasu do czasu słyszymy głosy leśników, że Puszczę Białowieską, dla jej dobra, a w szczególności dobra jej świerków, należałoby usunąć z listy dziedzictwa UNESCO. W ten sposób ręka ludzka, oraz ludzki harwester, po raz kolejny uratowałaby wartościowy obiekt przyrodniczy. Warto jednak pomyśleć już teraz, co równie godnie mogłoby tę puszczę na liście UNESCO zastąpić? Poniżej kilka propozycji, które z jednej strony najlepiej reprezentowałyby Polskę, a z drugiej, ich przyszłość zdaje się być coraz bardziej zagrożona.

 

Smog w Krakowie. źródło: Jar.ciurus /Wikipedia

 

1. Smog
Nawet na mapach Europy widać wyraźnie, że to prawdziwie polskie zjawisko. Nieco inna odmiana występuje może jeszcze w Bułgarii, ale odległość i bariery przyrodnicze sprawiają, że te dwa gatunki żyją w izolacji. Odmiana londyńska już prawie wyginęła, a jak dopuścimy do rządów zielonych, to i z naszym rodzimym smogiem możemy się raz na zawsze pożegnać. Na szczęście politycy są świadomi zagrożenia. Wpis jest realny już na najbliższym posiedzeniu komitetu UNESCO.

 

2. Planowanie przestrzenne
Wjeżdżasz do kraju z jakiegokolwiek kierunku i tabliczka z informacją o przekroczeniu granicy nie jest ci potrzebna. Patrzysz i wiesz. Pracowaliśmy na to od lat, ale widać efekty. Nic lepiej nie obrazuje naszego przywiązania do wolności i indywidualizmu. Mimo iż na pierwszy rzut oka nikt i nic nie zagraża naszemu dziedzictwu, to warto rozważyć wpis – by kolejne pokolenia podtrzymywały tradycję.

 

3. Przywiązanie (przyspawanie?) do samochodu
Wprawdzie nie mamy podatków ekologicznych, czy innych „narzędzi”, o których czyta się czasem w kontekście zgniłego zachodu, które miałyby na celu zmniejszenie liczby samochodów w kraju, ale trzymajmy rękę na pulsie. W większości chodzi o zabytki techniki, więc ochrona powinna być wzmożona. Jeśli za wpisem przemawiać miałaby skuteczna działalność ochronna państwa, to mamy całą listę argumentów – słaba kolej, brak PKSów, rozsądny udział wydatków na drogi w budżetach gmin, czy wreszcie korzystna polityka mandatowa. Ale pomyślmy o wpisie już teraz jasno definiując wskaźnik celowy – po 3 samochody na obywatela. Tylko wtedy będziemy mogli czuć się bezpiecznie.

 

4. Słaba kolej
To jest zdecydowanie unikat. Na zachodzie już jest lepiej, na wschodzie i południu jeszcze jest lepiej. Na północy kolej przewożą nawet promami! Tylko my znacząco się wyróżniamy. I dlatego zasługujemy na wpis na listę UNESCO. Na naszą korzyść może działać skuteczność zarządzających koleją i pełna współpraca polityków, ponad podziałami. Na szczęście jest już odpowiednia dokumentacja (choćby książki Karola Trammera, Olgi Gitkiewicz) i analizy naukowe (np. Szymona Komusińskiego czy Jakuba Taczanowskiego). Wpisujmy koniecznie jak najszybciej, bo w końcu trwające latami remonty mogą kogoś sprowokować do tego, by zmienić (jak to mówią złośliwi – „poprawić”) ofertę przewozową!

 

5. Pierwszeństwo pieszych NA przejściu zamiast PRZED przejściem
Tu sprawa jest szczególnie pilna. Jeśli na chwilę odpuścimy temat, to już po naszej tradycji! Nawet premier został ostatnio wmanewrowany w jakieś niejasne zapowiedzi. Nie, nie, nie i jeszcze raz stanowcze nie! Tzw. postępowcy tylko na to czekają! Na szczęście w tym, nomen omen, wypadku, politycy różnych opcji są świadomi zagrożenia i trzymają od lat rękę na pulsie. Jeśli jednak chcecie spać spokojnie, podpisujcie petycje o wpisie na listę UNESCO. Tylko to sprawi, że Polska nie straci tożsamości i nie rozpłynie się w postmodernistycznej zupie „bezpieczeństwa”. Działajmy!

 

PS Za inspirację dziękuję Tymkowi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *