Komunikacja miejska w Paryżu

Niedawno pisałem o perfekcyjnym systemie komunikacji autobusowej w podparyskim Rungis (tutaj). Dzisiaj czas na kilka spostrzeżeń o transporcie publicznym w samym Paryżu.

Ostatnia wizyta w stolicy Francji była inna niż wszystkie poprzednie. Byłem z dziećmi i miałem ze sobą wózek. Nie jakiś wielki i ciężki, tylko zwykłą składaną spacerówkę. Mimo to, właśnie przez ten wózek, zmieniło się nieco moje postrzeganie paryskiej komunikacji.

Dojazd z lotniska do centrum nie jest problemem. Nawet z wózkiem i dużymi walizkami. Wszystkie większe dworce wyposażone są w windy zwożące pasażerów na poziom peronów. Dzieci były zachwycone, bo prosto z samolotu przesiedliśmy się do pociągu i już za chwile mieliśmy być w Paryżu. Starszy syn, pięciolatek, był jedynie w pierwszej chwili zadziwiony mieszanką kulturową i ludźmi podróżującymi razem z nami:

– Tatusiu, czy ty jak mieszkałeś w Paryżu to też miałeś czarną skórę?

Ale nie o tym chciałem pisać. Dworce oraz większe stacje rera i metra wyposażone są w windy. Te mniejsze niestety nie. Czasem spotkać można ruchome schody, na które jednak teoretycznie z wózkiem wchodzić nie wolno (ja jednak nie przejmowałem się zbytnio tym zakazem). A więc aby zejść do metra, a później z niego wyjść trzeba wielokrotnie pokonać zwykłe schody. Podobnie jest przy przesiadkach. Dwadzieścia stopni w górę, potem dwadzieścia w dół. A wszystko z wózkiem, w którym siedzi dziecko. Bardzo męczące.

IMG_4775

Schody w paryskim metrze. „Dla zdrowia wybierz schody” – rada słuszna, jedynie nie sprawdza się, gdy podróżujemy z wózkiem.

Samo wejście do metra też nie jest łatwe. W Paryżu funkcjonuje kilka typów bramek. Pokonanie każdego z nich z wózkiem, to prawdziwe wyzwanie. Przejście jest za wąskie, wózek często się klinuje i trzeba go przenosić nad bramkami. Teoretycznie każde wejście wyposażone jest w specjalną szeroką bramkę, która jednak otwierana jest przez obsługę dopiero na życzenie. Pół biedy, gdy rzeczywiście ktoś z obsługi jest w okolicy, gorzej, gdy trzeba dzwonić specjalnym domofonem i prosić o zdalną pomoc. Mało to wygodne i czasochłonne. Wyjście z metra jest już łatwiejsze, bo automatycznie otwierane drzwi są szersze i nawet spory wózek mieści się bez problemu.

metro-chatelet

Wejście do metra. Przeciśnięcie się z wózkiem graniczy z cudem.

Przechwytywanie

Inny typ bramek wejściowych. Z prawej strony widoczna jest szeroka bramka otwierana przez obsługę na życzenie.

Z tych powodów w paryskim metrze rzadko można spotkać rodziny z małymi dziećmi. Przez kilka dni naliczyłem ich dosłownie kilka. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że jest to spora rysa na prawie idealnym systemie komunikacyjnym Paryża. No bo jak to możliwe, że nie przewidziano rozwiązań dla rodzin i osób niepełnosprawnych?

Popytałem, poszukałem i okazało się, że i ta kwestia w stolicy Francji jest rozwiązana perfekcyjnie. Dla mnie, od zawsze Paryż = metro. 16 linii metra i 5 linii kolejki podmiejskiej (pełniącej także funkcję kolei miejskiej) wraz ze wszystkimi stacjami, korytarzami i przejściami tworzy w Paryżu podziemny świat, do którego po prostu się przyzwyczaiłem.

Błąd! Okazuje się, że to nie wszystko jeżeli chodzi o komunikację. Druga sieć połączeń funkcjonuje na powierzchni i ma się całkiem dobrze.

Powierzchnia Paryża jest trzy razy mniejsza niż Krakowa przy trzykrotnie większej populacji. Jest tam mniej więcej tyle samo linii autobusowych co w Krakowie. My mamy 24 linie tramwajowe, a w Paryżu jest ich 8. Wszystko to składa się na dużo większą gęstość zaludnienia (ponad dziewięciokrotnie większą!!!), a także na bardzo dokładne pokrycie całej powierzchni miasta siecią autobusów i tramwajów.

W Paryżu funkcjonują więc dwa systemy komunikacji – naziemny i podziemny. Nie konkurują ze sobą, uzupełniają się. Rodziny z wózkami i osoby niepełnosprawne nie muszą schodzić do metra – mogą skorzystać z niskopodłogowych i wygodnych autobusów lub tramwajów, którymi da się dojechać prawie wszędzie. A jeżeli rzeczywiście będą musieli przejechać koleją np. na lotnisko, to bez paniki, na peron na pewno zjadą windą. Perfekcja prawie w każdym calu… Narzekać można chyba tylko na słynne francuskie strajki 🙂 I ceny biletów…

Paris RER Metro Map

Paryż. Plan metra i kolei RER.

Paris-Bus-Route-Map-French

Paryż. Plan linii autobusowych i tramwajowych.

 

  8 comments for “Komunikacja miejska w Paryżu

  1. ~Andrzej
    14 czerwca 2015 o 21:54

    więc masz demokrację ja jak za komuny nic nie robię i mam ,… http://www.almoc.pl/img.php?id=3192

  2. 15 czerwca 2015 o 12:55

    Warto jednak zauważyć, że wiele linii metra w Paryżu ma ok. 100 lat, zabytkowe są stacje i schody (oraz wszystko na powierzchni wokoło!), co bardzo utrudnia modernizację na potrzeby niepełnosprawnych. Dlatego oczywiście w Polsce przy projektowaniu metra nie można się na tym wzorować. Natomiast jak najbardziej należy się wzorować na podejściu tamtejszych zarządców komunikacji miejskiej, którzy wykazują rozsądek, elastyczność i pomysłowość.

  3. ~lolo
    30 czerwca 2015 o 01:11

    Autor się myli
    Na każdej stacji metra czy RER-a są bramki specjalne dla podróżnych z bagażami czy wózkami co do cen biletów czy są drogie???? Nie są wg mnie tańsze niż w Polsce dlaczego już wyjaśniam
    najniższa pensja we Francji oscyluje w granicy 1200€ czyli 1200 jednostek bilet na metro pojedynczy kosztuje 1,80€, kupując 10 szt płacimy już tylko 1,41€, tygodniowy kosztuje 21,25€, miesięczny kosztuje 70€ pojedyncze bilety ważne są przez 1,5 godziny tygodniówki i miesięczne nie mają ograniczeń i uprawniają do jazdy całym taborem komunikacyjnym: autobusem, metrem, tramwajem, RER-em i pociągami w obrębie całego Paryża czyli do 2 zony (strefy) włącznie metrem możemy pomieszczać się w ramach tego biletu do 3 zony (strefy).
    W Polsce najniższa pensja oscyluje wokół 1280 zł tj jest prawie 1300 jednostek a bilet na komunikacje miejska kosztuje 3 zł czyli 3 jednostki to jest prawie dwa razy więcej niż w Paryżu

  4. 9 listopada 2016 o 09:02

    niepoprzeglądanie

  5. 29 listopada 2016 o 08:19

    nieprzesmarowanie

  6. 8 marca 2017 o 13:45

    Dawno nie czytałem czegoś tak fajnego

  7. 18 września 2017 o 18:30

    dobre dobre

  8. 19 września 2017 o 11:25

    wciągnąłem się w wpisika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *