Znów będzie o książce i znów będzie cytat (przepraszam, że taki długi, ale każde słowo jest na wagę złota!). Przeczytajcie proszę (cytat pochodzi z książki Marcina Wichy Jak przestałem kochać design, Wyd. Karakter): „Pamiętam zachwyt ojca, kiedy ktoś nam przysłał zagraniczne witaminy z zamknięciem odpornym na dzieci. Wszystkim pokazywał plastikowy flakonik. – Wprawdzie to tylko witaminy – tłumaczył – ale…
„Hawaikum”, czyli nowa odpowiedź na to, dlaczego w Polsce jest tak brzydko. Choć wszyscy chcieliby, żeby było ładnie
Przy okazji dyskusji o uchodźcach, czytając niektóre wpisy na Facebooku, miałem wrażenie, że nie tylko imigranci, ale i ja sam jestem z jakiegoś „innego kręgu kulturowego” niż spora część moich rodaków. „Hawaikum” – intrygujący zbiór esejów o polskiej przestrzeni publicznej, jest pisany właśnie z takiej pozycji – autorom wydaje się, że są z innego kręgu kulturowego niż większość mieszkańców Polski.…
Architektura i literatura. 2 Transport
Piotrek rozpoczął na blogu nowy cykl – Architektura i literatura. Nie dajcie się zwieść, że to nudne opisy budynków – nic bardziej mylnego! Cykl rozpoczyna piękny fragment dotyczący transportu. Idąc w podobnym kierunku chciałem przedstawić Wam książkę, w której aż roi się od tematów, które poruszamy na blogu, lecz w ujęciu historycznym – Listy z podróży – Karel Čapek. Jest to zbiór tekstów…
Dlaczego politycy tak bardzo nie lubią pieszych?
Kiedyś powiedziałem publicznie, że zagłosuje na każdą partię, która wprowadzi bezwzględne pierwszeństwo pieszego na przejściu – także tego oczekującego przed pasami. Dziś okazuje się, że nie mam na kogo zagłosować, bo politycy w Polsce bardzo nie lubią pieszych. Parlamentarne prace nad wprowadzeniem jednoznacznych przepisów określających, że to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu – także w sytuacji, gdy znajduje się tuż…
Architektura i literatura. 1
Taki mi przyszedł, chyba przy lekturze Miłoszewskiego, cykl do głowy – architektura i przestrzeń publiczna w literaturze pięknej. Hot, nie? Literaturę piękną czyta pewnie ok 10% Polaków (i to chyba optymistyczne szacunki), zainteresowanie architekturą i przestrzenią publiczną, choć rośnie, też raczej poza kilka procent nie wykracza. Słowem – takie połączenie gwarantuje na pewno setki tysięcy wejść na bloga i falę…
Park am Gleisdreieck w Berlinie – wzór dla polskich samorządów
Park am Gleisdreieck. Wszystkie zdjęcia: Piotr Kozanecki Ponad 25 hektarów w centrum wielkiego miasta. Tyle co Plac Defilad w Warszawie i nieco więcej niż Park Jordana w Krakowie. Teren przez kilkadziesiąt lat stoi pusty, robi za dziki park dla mieszkańców okolicy, jest poprzecinany torami kolejowymi. Nic, tylko podzielić na działki i sprzedać deweloperom pod biurowce. U nas byłoby to…
IV Kongres Ruchów Miejskich – podsumowanie
Ponad 300 osób z całej Polski spotkało się w miniony weekend w Gorzowie Wielkopolskim na IV Kongresie Ruchów Miejskich. Wróciłem z garścią nowych znajomości i poczuciem, że ludzie pochodzący z różnych środowisk mogą mówić o miastach podobnym językiem. Gdyby każda debata publiczna odbywała się na tym poziomie merytorycznym i emocjonalnym, co rozmowy na KRM, żylibyśmy w znacznie piękniejszym i lepszym…
Dusseldorf. Na chwilę
Dusseldorf to miasto, które nie potrzebuje Jana Gehla. Pewnie on sam przyjechawszy tutaj powiedziałby to, co ja po wyjściu z U-Bahna. Tu jest human scale. A może raczej menschlichen Maßstab? Pierwsze wrażenia z lotu do Nowego Jorku z przesiadką w Berlinie to refleksje po pobycie w Dusseldorfie. Mniejsza o to jak sie tu znalazlem. Wazne, ze po dwugodzinnym spscerze przez…
Czym czeski park różni się od polskiego?
Krótka refleksja. Żeby zasygnalizować temat, ale koniecznie go nie wyczerpywać. Żeby zaprosić do dyskusji. Po ostatnim pobycie w Czechach doszedłem do wniosku, że czeski park od polskiego różnią przynajmniej trzy rzeczy: 1. Drzewa, które w nim rosną mogą być także owocowe. Spotkałem kilka rodzajów jabłoni, gruszki, śliwki i czereśnie. Teraz mamy akurat sezon na jabłka, z czego skwapliwie skorzystała przechodząca…
Rok w Terenie
86 postów, prawie 1,9 mln odsłon, ponad 1200 fanów na FB i groźba jednego procesu sądowego – to nasz bilans po roku działania bloga. Pod koniec wakacji trochę zwolniliśmy, ale jesteśmy i działamy dalej. Tymczasem – krótkie podsumowanie. Najwięcej wejść, niemal 200 tysięcy, zebrał krytykujący szybką jazdę post o Edwardzie Szybkim. Na drugim miejscu nasz debiut – Mój polski eksperyment,…