– Słuchajcie, niszczeje tutaj taki fajny teren, ja mam kupę pieniędzy, to wyłożę 70 milionów złotych, powinno starczyć na projekt, wykonanie i utrzymanie przez parę lat, mogę potem coś jeszcze dołożyć. Park będzie oczywiście otwarty dla wszystkich, rządzić nim będzie miasto, to będzie normalna przestrzeń publiczna – powiedział prezydentowi jeden z najbogatszych Polaków. Teren Zabudowany na Facebooku – polub nasz…
Jestem rozdarty, czyli jeździć czy nie jeździć autem?
Jakoś tak mi wychodzi, że kolejny wpis jest związany z motoryzacją. Nie bez przyczyny, bo jestem inżynierem, miłośnikiem zabytkowych samochodów, Mikrusa MR-300… Następny, obiecuję, będzie o czymś innym 🙂 W ramach usprawiedliwienia chciałem zaznaczyć, że nic mi tak w życiu codziennym nie przeszkadza jak właśnie auta i ich kierowcy. Mimo że sam codziennie jeżdżę autem i sam jestem kierowcą… Czym…
Bibury case, czyli szeroki front antysamochodowy
Znacie już żółtego Vauxhalla wpychającego się złośliwie na zdjęcia turystom odwiedzającym „najpiękniejszą wieś Anglii”?. W dużym skrócie: jest sobie piękna, średniowieczna wieś w UK, takie coś jak nasz Kazimierz Dolny (choć to akurat trochę przereklamowane miejsce jest imho), zowie się Bibury. Przyjeżdżają turyści, robią sobie selfie, pocztówkowe fotki na tło na Facebooka, aż tu nagle w ten sielankowy krajobraz wjeżdża…
Dwie książki – ogień i woda
Pożyczyłem niedawno od Piotrka dwie książki. Piotrek wyjął ze swojej przepastnej biblioteki dwie pozycje, niby przypadkowe, i odłożył na stół. Zależało mu, żebym je przeczytał. Wiem o tym, bo gdy zapomniałem ich wciąć ze stołu, to biegł za mną w kapciach przez podwórko. Książki niósł pod pachą i wołał: Weź, przeczytaj! Książki są zupełnie inne. Jedna prostokątna, druga kwadratowa. Prostokątna…
Aplikacje do kupowania biletów MPK – ciąg dalszy
Niedawno opisaliśmy sprawę kolegi, który dostał mandat, mimo poprawnie skasowanego biletu. Kupił go poprzez aplikację, przyszła kontrola, nie mógł się zalogować, żeby bilet pokazać. Dostał mandat, odwołania nie podziałały. Ale po naszym wpisie temat podjął Dziennik Polski. – 26 stycznia dziennik napisał tak: „Nie pomoże nawet odwołanie wysłane do MPK, ponieważ i tak zostanie odrzucone. Przekonał się o tym Bartosz Winiarski. Na swoim blogu terenzabudowany.blog.pl…
Polska droga mleczna, czyli od roznosiciela mleka do mlekomatu
16 listopada 2014 roku kojarzy się większości z wyborami samorządowymi. Ja, dla odmiany, ten dzień zapamiętałem zupełnie z innego powodu. Owszem, byłem zagłosować, bo wciąż czuję wewnętrzy imperatyw, że trzeba. Boję się także moralnego kaca, gdybym nie zagłosował. W końcu wybory, to najważniejszy mechanizm, który pozwala zwykłym obywatelom wpływać na kierunek rozwoju Państwa… Jednak mnie 16 listopada 2014 kojarzyć się…
„Drastyczna” podwyżka mandatów?
W ostatnich dniach media donoszą o planowanej „drastycznej” podwyżce stawek mandatów. Głównie ucierpieć mają Ci, którzy przekraczają prędkość i przejeżdżają na czerwonym świetle. Rewolucyjność pomysłu (jak na polskie warunki) polegać ma na uzależnieniu wysokości stawek mandatów od wysokości średniej krajowej płacy. Co więcej, projekt zakłada odrębne stawki za przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym i odrębne (niższe) poza nim. Istotną wśród…
Wyładowany telefon? Problem z dostępem do Internetu? No to mandacik!
To musiało się w końcu stać. Sprawa niezbyt miła, bo nikt nie lubi być karany. Ale cóż, każdemu może się zdarzyć. Jeden z czytelników, a także mój przyjaciel, zachęcony wpisem „Komunikacja Miejska w Krakowie – jest coraz lepiej!” zdecydował się bilet kupić przez komórkę. Zrobił to pierwszy raz w życiu i pechowo od razu został skontrolowany. Ale najgorsze jest to,…
Nie auto, nie rower, nie MPK – to co? Na rolkach przez Kraków!
Jakiś czas temu pisałem o „Gorączce piątkowej nocy” – paryskich nocnych przejazdach na rolkach przez miasto (Pari Roller – Gorączka piątkowej nocy). Polskie miasta, na szczęście, w kwestii organizacji takich imprez nie pozostają w tyle. Może przejazdy nie są tak częste jak w Paryżu, może rolkarzy jest nieco mniej, może kierowcy oczekujących aut są mniej wyrozumiali… Ale co z tego?…
Łyżwy w Kraków Arenie – dwugłos
Mój pierwszy raz, czyli o tym jak wybrałem się na łyżwy do Kraków Areny. Pisze Bartosz Winiarski: Piotrek, współautor bloga, wciąż powtarza mi, że marudzę. Ja widzę to jednak inaczej: nie marudzę, ja wymagam. Kto ma rację, ja czy Piotrek? Oceńcie sami. W niedzielę wybrałem się z synem na lodowisko w Kraków Arenie. Obiekt niby piękny, wszechstronny… I co? Z…