Autor: bartwin

Plac zabaw w Paryżu – przykład niewarty naśladowania

Moja ostatnia wizyta w Paryżu obfitowała w atrakcje dla dzieci. Odwiedziliśmy przeróżne wystawy, parki, ogrody i place zabaw – mimo zimowej pogody. I właśnie wizytę w jednym ze słynnych paryskich parków chciałbym opisać. A było niezbyt przyjemnie… Paryż od zawsze kojarzy mi się z perfekcyjną komunikacją miejsca, z przemyślanymi rozwiązaniami komunikacyjnymi (o tym będzie w jednym z kolejnych wpisów), z…

Chcesz kupić rower? Nie kupuj! Weź wędkę i jedź do Amsterdamu!

Jakiś czas temu opublikowałem 10 fotografii z Amsterdamu (Amsterdam – rowerowa stolica świata). Fotografie fotografiami, jednak największe zaciekawienie czytelników wzbudziły niektóre fakty dotyczące rowerów. Głównie chodzi o liczby, które w odniesieniu do rowerów w stolicy Holandii są po prostu imponujące. Niektóre są tak zaskakująco wielkie, że sam zwątpiłem w ich prawdziwość i ponownie je sprawdziłem w różnych źródłach. Najbardziej chyba…

Teren ZaBUdoWanY z Lego

Teren ZaBUdoWanY działa już od 21 sierpnia 2014, do tej pory poruszyliśmy tematy raczej trudne i smutne. Rozmontowany budżet obywatelski, zanieczyszczenie powietrza, bezpieczeństwo na drogach, brak nowych parków… Teraz zatem pozytywny i optymistyczny wpis. Bez żadnego narzekania, z tak zwanym „bananem na twarzy”. Czas na wpis o Lego. A Lego to przecież sama przyjemność w najczystszej postaci! Co Lego ma…

Wybrukuj mój świat na żółto i na niebiesko

Mieszkałem kilka lat przy ulicy Urzędniczej w Krakowie, niedaleko skrzyżowania z Królewską. Kto zna Kraków, ten wie, że jest to dość ruchliwe i głośne miejsce. Przystanki tramwajowe powodują, że życie toczy się do późnych godzin wieczornych, a postój taksówek sprawia, że trwa czasem nawet całą noc. Słychać zapalanie i pracę silników (szczególnie w zimie, gdy taksówkarze zmuszeni są uruchomić ogrzewanie),…

Opona jako element krajobrazu – praktyczne zastosowania

Opona była dla mnie zawsze integralną częścią krajobrazu. Była, bo myślałem, że to minęło. A tu niespodzianka. W sieci znaleźć można poradniki i artykuły co i jak można z opony wyprodukować. Nawet Castorama pisze o tym na swojej stronie! Można kupić huśtawki zrobione z zużytych opon oraz kwietniki. W najbliższym otoczeniu tylko przez kilka dni znalazłem ich całkiem sporo. W…

Kartonowe pudło w ogródku – ciekawe czy na wiosnę zakwitnie?

Jestem wyczulony na wszelkiego rodzaju ohydztwa, które pojawiają się w moim otoczeniu. Szczególnie mam na myśli te nowe, bo do starszych człowiek się siłą rzeczy przyzwyczaja. Zimę mamy łagodną, więc śniegu prawie nie ma, a liście z drzew dawno spadły (no bo w końcu jest zima). Brak  śniegu i liści powoduje, że widać więcej – także „wszędobylskiego dziadostwa”, które podczas…

Wyładowany telefon nigdy mnie już nie zaskoczy

Żyjemy w otoczeniu coraz większej ilości elektronicznych gadżetów. Telefon, a właściwie smartfon, to obecnie standard, ale często mamy też ze sobą czytnik e-booków, niekiedy odtwarzać muzyki, tablet, czasem nawigację lub kamerę. Zdarza się, tym częściej im bardziej skomplikowane jest urządzenie, że wyczerpie się nam bateria. W przypadku pustej baterii w telefonie reakcje są różne, ale mało kogo taka sytuacja nie…

Parkowanie na chodnikach – zmowa producentów opon?

Chodnik przeznaczony jest dla pieszych, a jezdnia dla pojazdów. Chodnik od jezdni oddzielony jest krawężnikiem. Z jednej strony krawężnika jest miejsce dla pojazdów, a z drugiej dla pieszych. Oj, jak byłoby pięknie, gdyby obowiązywały takie proste i sprawiedliwe zasady. Niestety tak nie jest. Poruszyliśmy ten temat już wcześniej we wpisie „Chodniki i ich funkcje – wprowadzenie do tematu”, w którym…

Jestem rozdarty, czyli jeździć czy nie jeździć autem?

Jakoś tak mi wychodzi, że kolejny wpis jest związany z motoryzacją. Nie bez przyczyny, bo jestem inżynierem, miłośnikiem zabytkowych samochodów, Mikrusa MR-300… Następny, obiecuję, będzie o czymś innym 🙂 W ramach usprawiedliwienia chciałem zaznaczyć, że nic mi tak w życiu codziennym nie przeszkadza jak właśnie auta i ich kierowcy. Mimo że sam codziennie jeżdżę autem i sam jestem kierowcą… Czym…

Dwie książki – ogień i woda

Pożyczyłem niedawno od Piotrka dwie książki. Piotrek wyjął ze swojej przepastnej biblioteki dwie pozycje, niby przypadkowe, i odłożył na stół. Zależało mu, żebym je przeczytał. Wiem o tym, bo gdy zapomniałem ich wciąć ze stołu, to biegł za mną w kapciach przez podwórko. Książki niósł pod pachą i wołał: Weź, przeczytaj! Książki są zupełnie inne. Jedna prostokątna, druga kwadratowa. Prostokątna…