Osiedle Schillerpark w Berlinie

Osiedle przy Schillerpark leży najbliżej centrum spośród wszystkich sześciu modernistycznych zespołów mieszkaniowych Berlina z listy UNESCO. Ma jeszcze spokojniejszy klimat, niż odwiedzone przez nas wcześniej Siemensstadt. Budynki są bardziej kameralne, nie stoją w rzędach jak honorowa gwardia, tworzą dostępne, ale jednak częściowo zasłonięte od strony ulic podwórka.    20150715_135354

Nic dziwnego, bo osiedle przy Schillerpark projektowała inna ekipa modernistów. A pierwsze skrzypce grał w niej Bruno Taut, który zresztą maczał palce w czterech z sześciu „unescowych” osiedli. A Bruno Taut był owszem modernistą, ale wierzył przede wszystkim w wywodzącą się jeszcze z końca XIX wieku teorię miast-ogrodów Ebenezera Howarda. Miasto-ogród, podobnie jak modernistyczne osiedla, miało być odpowiedzią na brak mieszkań i przeludnienie. Obie koncepcje się przenikały, obie stawiały mocno na zieleń, dostęp do świeżego powietrza i słońca i gorąco przeciwstawiały się warunkom życia panującym w starych kamienicach.

20150715_134316

Miasto-ogród miało mieć natomiast znacznie mniejsze bloki, niż późniejsza „wielka płyta”, operowało właściwie bardziej na domach jedno lub klikurodzinnych. I to fajnie widać na Schillerpark, gdzie Bruno Taut zaprojektował nieduże trzypiętrowe bloki z cegły. Daleko im do stereotypowego postrzegania modernizmu, szarości nie ma w nich wcale i nie są zbudowane z prefabrykatów. Bardziej przypominają łódzkie osiedle robotnicze na Księżym Młynie, albo wymieszane katowickie Giszowiec z Nikiszowcem (Giszowiec ze względu na układ, Nikiszowiec – cegłę).

20150715_134333

Osiedle powstało w latach 20. XX wieku, rozbudowano je nieco w latach 50. Dziś liczy 570 mieszkań, którymi zarządza spółdzielnia powstała w 1892 roku. To się nazywa tradycja! Z tego samego okresu pochodzi także zaprojektowane przez Tauta osiedle Brizt, w pobliżu modnej dziś dzielnicy Neukoln. Samą ideę miasta-ogrodu najpełniej realizuje natomiast osiedle Falkenberg, wzniesione w latach 1913-1916. Tam jednak w tym roku nie dotarliśmy.

Moim zdaniem jednak świat złożony z miast-ogrodów byłby nudny jak mecze ekstraklasy. Cała moc Berlina polega dla mnie właśnie na tym, że tuż obok takiego osiedla jak Schillerpark mamy klasyczną miejską handlowo-komunikacyjna arterię, ze sklepami, punktami usługowymi, knajpami, itp. Hałaśliwą, ale pulsującą życiem. I na dodatek prowadzącą do samego serca Berlina, prosto na Friedrichstrassebanhoff, a dalej do Checkpoint Charlie i na Kreuzberg, choć to już kilka ładnych kilometrów. Pierwotnie zresztą miasta-ogrody nie miały być do końca samodzielnymi bytami, a satelitami istniejących już większych ośrodków, choć same w sobie miały być dość duże, klasyczna teoria mówiła o 32 tysiącach mieszkańców.

Schillerpark nie jest oczywiście klasycznym miastem-ogrodem, a jedynie wykorzystuje część z pomysłów Howarda. Sukces takich miejsc zasadza się na odpowiednich proporcjach w wysokości budynków względem odległości pomiędzy nimi, cieszącymi oko detalami i kolorystyką, bliskością zieleni, odpowiednią, czyli nie przytłaczającą skalą oraz w miarę różnorodnym sąsiedztwem. W przypadku osiedla Tauta wszystkie te czynniki grają razem znakomicie.

20150715_134521

20150715_140212

Późniejsze bloki osiedla Schillerpark

20150715_135248

20150715_134236

Wszystkie zdjęcia: Piotr Kozanecki

  4 comments for “Osiedle Schillerpark w Berlinie

  1. ~Andrzej
    4 października 2015 o 16:19
  2. 8 listopada 2016 o 23:49

    niepopisanie

  3. 29 listopada 2016 o 08:17

    niepoprzykładany

  4. 23 lutego 2017 o 15:27

    ciekawie opisane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *